lipiec 14th, 2010
Jest to prosty sposób na rozluźnienie się na fotelu stomatologicznym. Gdy pacjentem ma być małe dziecko trzeba przygotować je na taką wizytę. Przed pójściem do dentysty można zaproponować mu grę w stomatologa. Jego pacjentem może stać się ulubiony miś. Taka zamiana ról pozwoli dziecku na zapoznanie się z świeżą sprawą i być może przełamie jego opory mentalne. Również swoim nastawieniem możemy zdziałać dużo. Nie próbujmy oszukiwać dziecka informując mu, że wizyta u dentysty to przyjemność. Nie ma nic gorszego aniżeli informowanie: „nie martw się, nie będzie bolało” lub „nie bój się, pan stomatolog w ogóle nie jest taki zatrważający”. Gabinety dentystyczne tego rodzaju wypowiedzi będą posiadały przeciwstawny rezonans. Spowodują, że w głowie dziecka zapali się czerwona lampka ostrzegawcza, jaka każe mu umykać przed dentystą tam gdzie pieprz rośnie. Zamiast maskować prawdę, postarajmy się wyeksplikować dziecku na czym polega badanie dentystyczne.